Abp Jerzy przewodniczył nabożeństwom święta patronalnego w katedrze Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego

za: www.powp.mil.pl, 07.05.2026

Katedralna Parafia Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego uroczyście obchodziła pamięć swojego patrona św. Jerzego Zwycięzcy (6 maja br.). Świątecznym nabożeństwom przewodniczył Prawosławny Ordynariusz Wojskowy Jego Ekscelencja Arcybiskup Jerzy (Pańkowski).

Święto prawosławnej katedry wojskowej zgromadziło przedstawicieli duchowieństwa wielu diecezji PAKP, kapelanów ordynariatu oraz wiernych i przyjaciół warszawskiej parafii wojskowej.

W wigilię święta - we wtorek - odprawione zostało nabożeństwo Całonocnego Czuwania, które celebrował kanclerz ordynariatu ks. mitrat płk rez. Aleksy Andrejuk.

W dniu święta, zgodnie z tradycją arcypasterza w drzwiach świątyni powitali bukietami kwiatów i chlebem dzieci, żołnierze oraz proboszcz katedralnej parafii wojskowej ks. płk Łukasz Godun.

Po odczytaniu fragmentów z Pisma Świętego Prawosławny Ordynariusz Wojskowy opowiedział zgromadzonym o niezwykłym heroizmie wiary podczas męczeńskiej śmierci świętego Jerzego Zwycięzcy. „Święty w momencie męczeństwa, gdy Cesarz kazał mu biec za koniem sam mówił do siebie: „Jerzy nie padaj. Biegnij za ukochanym, upragnionym Chrystusem”. Te słowa dodawały mu siły i uleczały jego rany spowodowane nałożonymi na jego nogi rozżarzonymi w ogniu ołowianymi butami, pokrytymi kolcami. Władyka podkreślił, że siła wiary i chęć podążania za Chrystusem była tak wielka, że święty był w stanie wycierpieć wiele tortur między innymi: trzy dni w roztworze wapna i wody oraz okrutne rozciąganie na kole z igłami – co w sposób cudowny dawało mu jeszcze więcej siły, z czego wychodził jeszcze silniejszy. Fakt ten spowodował, że nie tylko Protoleon, Anatol, ale żona Dioklecjana i tysiąc innych żołnierzy, ogłosili chęć podążania za Chrystusem” – kontynuował ordynariusz.

Arcybiskup Jerzy zwrócił uwagę na to iż każde męczeństwo jest przede wszystkim dowodem i unaocznieniem Krzyża oraz Zmartwychwstania Chrystusa. „Gdyby nie było zmartwychwstania Chrystusa męczennicy, na czele ze świętym Jerzym nie mogliby zignorować faktu śmierci. Gdyby nie było zmartwychwstania Chrystusa żadna siła tutaj na ziemi nie byłaby aż tak mocna, żeby człowiek zniósł takie tortury jak on - w dodatku z radością i wdzięcznością Bogu.” Władyka zakończył homilię upewniając zgromadzonych iż nawet jeżeli „…święty Jerzy stracił swoją głowę, to jednak w Królestwie Bożym i dla nas żyjących na ziemi stał się on zwycięzcą, niosącym na tarczy swoją doczesną chwałę i sławę, która przerodziła się w chwałę wieczną.”

Świąteczne uroczystości wieńczyła procesja wokół świątyni z paschalnym błogosławieństwem czterech stron świata cząsteczką relikwii umieszczonych w ikonie świętego wielkiego męczennika i cudotwórcy Jerzego Zwycięzcy.

Po powrocie do świątyni arcybiskup Jerzy podziękował za przygotowanie święta klerowi katedralnej parafii wojskowej, przybyłemu duchowieństwu, chórzystom na czele z dyrygentem Piotrem Dądelą oraz wszystkim zgromadzonym podczas modlitwy parafianom, przedstawicielom wojska, służb mundurowych i oświaty. Następnie ks. płk Łukasz Godun, proboszcz świątyni skierował słowa wdzięczności za modlitwę, słowa pouczenia oraz arcypasterskie błogosławieństwo Jego Ekscelencji arcybiskupowi Jerzemu, Prawosławnemu Ordynariuszowi Wojskowemu.

Na zakończenie obchodów święta odczytany został rozkaz dzienny Prawosławnego Ordynariusza Wojskowego o nadaniu odznaki 30-lecia POWP osobom szczególnie zasłużonym w budowaniu i kultywowaniu tradycji oraz misji ordynariatu. Medal otrzymali: ks. mitrat płk. rez. Eugeniusz Bójko, ks. prot. ppor. rez. Remigiusz Sosnowy, matuszka Helena Szełomow oraz matuszka Elżbieta Weremijewicz.

Wyśpiewane przez chór słowa troparionu ku czci świętego Jerzego stały się klamrą dnia jego pamięci:

Wybawco niewolników,

opiekunie ubogich,

lekarzu chorych,

sprzymierzeńcu królów,

zwycięzco i wielki męczenniku Jerzy,

módl się do Chrystusa Boga o zbawienie dusz naszych.

Cofnij