W IX Niedzielę po Pięćdziesiątnicy oraz w dniu pamięci św. proroka Eliasza Boskiej Liturgii w katedrze Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy przewodniczył arcybiskup Jerzy. Podczas Liturgii odczytano dwa fragmenty Świętej Ewangelii. Pierwszy z nich pochodził z Ewangelii według św. Mateusza (Mt 14, 22–34) i opowiadał o chodzeniu Chrystusa po wodzie oraz o wierze apostoła Piotra. Drugi fragment, związany ze wspomnieniem św. proroka Eliasza, zaczerpnięty był z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 4, 22–30).
“W owym czasie, Jezus rozkazał uczniom, aby wsiedli do łodzi i udali się przed Nim na drugi brzeg, zanim On odeśle tłumy. I odesławszy tłumy, wszedł na górę, aby się pomodlić na osobności. Gdy zaś wieczór nastał, był tam sam. Łódź zaś była już na środku morza, rzucana przez fale, wiatr bowiem był przeciwny. O czwartej straży nocnej przyszedł do nich Jezus, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc Go idącego po morzu, przestraszyli się i mówili, że to zjawa, i krzyknęli ze strachu. Zaraz zaś przemówił do nich Jezus, mówiąc: – Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się! Odpowiadając Mu, Piotr rzekł: – Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do Ciebie po wodzie. On zaś rzekł: – Przyjdź. I wysiadłszy z łodzi, Piotr szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. Widząc zaś mocny wiatr, przestraszył się. I gdy zaczął tonąć, krzyknął, mówiąc: – Panie, wybaw mnie! Jezus zaś natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go mówiąc: – Małowierny, czemuś zwątpił? I gdy wsiedli do łodzi, ucichł wiatr. Ci zaś w łodzi złożyli Mu pokłon, mówiąc: – Prawdziwie Synem Bożym jesteś. I przeprawiwszy się, przybyli do krainy Genezaret.”
“W owym czasie, zdumiewały się tłumy słowami łaski, wychodzącymi z ust Jezusa. I mówili: – Czyż ten nie jest synem Józefa? I rzekł do nich: – Pewnie powiecie mi to przysłowie: „Lekarzu, ulecz się sam!”. To, o czym słyszeliśmy, że stało się w Kafarnaum, uczyń i tutaj, w ojczyźnie swojej. I dodał: – Amen, mówię wam: Nikt nie jest prorokiem w ojczyźnie swojej. Amen, mówię wam: – Wiele wdów było w Izraelu za dni Eliasza, kiedy niebo zostało zamknięte na trzy lata i sześć miesięcy, także głód wielki nastał na całej ziemi, a Eliasz nie został posłany do żadnej z nich, tylko do Sarepty Sydońskiej, do owdowiałej kobiety. I wielu było trędowatych w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Naaman Syryjczyk. I wszyscy w synagodze słysząc to, zapałali gniewem, i powstawszy, wyrzucili Go z miasta i zaprowadzili Go nad urwisko góry, na której miasto ich było zbudowane, żeby Go strącić. A On, przeszedłszy między nimi, odszedł.”
W homilii po odczytaniu Ewangelii arcybiskup Jerzy podkreślił, że dopóki człowiek kieruje swój wzrok ku Bogu, jest w stanie iść naprzód nawet pośród największych burz i życiowych trudności. Zaznaczył również, że modlitwa jest środkiem, dzięki któremu człowiek może zwracać się do Boga o pomoc, a szczera modlitwa nigdy nie pozostaje bez odpowiedzi. Nawiązując do postawy św. apostoła Piotra, hierarcha przypomniał, że mimo ludzkiej słabości i chwiejności – podobnie jak u apostoła, który w chwili próby zaparł się Chrystusa – Bóg nigdy z człowieka nie rezygnuje. Przebacza, podnosi i przywraca nadzieję. Podkreślił również, że Bóg działa we właściwym czasie, obdarzając człowieka swoją łaską dokładnie wtedy, gdy najbardziej jej potrzebuje.
W trakcie nabożeństwa do misterium Eucharystii przystąpili licznie zgromadzeni wiernii, wsród których była również młodzież z parafii św. Archanioła Michała w Orli. Uczestnictwem w Boskiej Liturgii zakończyła ona swój pobyt na wakacyjnych koloniach na Dolnym Śląsku.
Całość nabożeństw upiększył chór katedry pod dyr. lektora Dawida Dubeca.